Od piątku 9 października turyści znów mogą wejść na Krywań (Kriváň) szlakiem z Tri studničky. Trasę udostępniono po około roku remontu. Na najwyższym odcinku zamontowano 180 metrów łańcuchów i około 60 klamer, które mają ułatwić bezpieczne poruszanie się.
Na całej trasie pojawiły się setki drewnianych stopni. Według Patrika Pajty z klubu turystycznego Hikemates mają one powstrzymywać erozję stoku. Robotnicy osadzili też drewniane odbojnice, a w górnej części postawili barierkę, żeby turyści nie skracali sobie drogi. W strefie kosodrzewiny wybrukowano 1,3 kilometra ścieżki. W dolnej części odnowiono wiatę. Na trzech kilometrach w pasie lasu i kosodrzewiny usunięto samosiejki oraz kosodrzewinę, która wrastała w szlak.
Peter Spitzkopf z Zarządu Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP) ocenia, że szlak jest teraz wygodniejszy i bezpieczniejszy. Ma też chronić otoczenie przed dalszym rozdeptywaniem. Prace na tym nie się kończą. W przyszłym roku zarząd parku zajmie się remontem całego niebieskiego szlaku i sfinansuje go z innych środków. Źródło nie podaje, kiedy dokładnie ruszą te prace ani czy będą wymagały zamknięcia trasy.
Większość prac wykonało kilkadziesiąt osób z Akademii Sił Zbrojnych w Liptovským Mikulášu, głównie w czasie wolnym. Byli to kadeci drugiego roku, który nosi nazwę Kriváň. Pomagali im żołnierze słowackiej armii. Większość pieniędzy na remont przekazała duńska fundacja pracownicza grupy VKR.
Na podstawie informacji serwisu Korzár (Spiš).
Zdjęcie: Tatry Wysokie (Słowacja). Fot. Draceane / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
