W miniony weekend w rejonie Stogu Izerskiego w Górach Izerskich zmarł 46-letni rowerzysta z Czech. Mężczyzna przewrócił się podczas wycieczki i stracił przytomność. Mimo akcji ratunkowej nie udało się go uratować.
Turysta jechał z grupą rowerzystów z Czech. Po wezwaniu pomocy na miejsce ruszyli ratownicy Karkonoskiej Grupy GOPR i zespół ratownictwa medycznego, a do akcji skierowano też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zgon stwierdził lekarz obecny na miejscu. Potwierdziła to Komenda Powiatowa Policji w Lwówku Śląskim.
Przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana. Sam upadek nie przesądza, czy doszło do typowego wypadku rowerowego. Możliwe też, że mężczyzna wcześniej nagle poczuł się gorzej i dlatego stracił przytomność. Prokurator zdecydował o sekcji zwłok, która ma ustalić przyczynę śmierci i przebieg zdarzenia.
Leśne drogi i trasy w okolicach Stogu Izerskiego, Polany Izerskiej i Hali Izerskiej co roku przyciągają tysiące rowerzystów z Polski i Czech. Przy dużym ruchu turystycznym ratownicy regularnie interweniują w Górach Izerskich w związku z urazami, wypadkami i nagłymi zachorowaniami.
W razie zdarzenia w górach liczy się szybkie przekazanie ratownikom jak najdokładniejszej lokalizacji poszkodowanego. Zespoły naziemne potrzebują czasu, żeby dotrzeć w trudniej dostępne miejsca. W najpoważniejszych przypadkach do akcji wysyłane są śmigłowce ratunkowe.
Na podstawie informacji serwisu 24jgora.pl.
Zdjęcie: Karkonosze. Fot. Katarzyna Malyszko / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 pl
