W sobotę w Kuźnicach ustawiła się najdłuższa w tym roku kolejka do kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Na wyjazd trzeba czekać co najmniej dwie godziny. Szlak na Halę Gąsienicową po godzinie 10 zapełnił się tysiącami turystów.
Tatry mają za sobą kolejny weekend z bardzo dużą frekwencją. Od rana tłoczno było w Kuźnicach, skąd turyści ruszają między innymi w stronę Hali Gąsienicowej i Kasprowego Wierchu. Na popularnych trasach miejscami tworzył się niemal nieprzerwany sznur wędrowców.
Bilety na kolejkę można kupić wcześniej na konkretną godzinę. Pozwala to uniknąć wielogodzinnego stania w kolejce do kasy.
Największe tłumy koncentrują się w kilku najbardziej znanych miejscach. Wielu turystów wybiera drogę do Morskiego Oka, szlak na Halę Gąsienicową oraz Dolinę Kościeliską. Na mniej popularnych trasach ruch jest zdecydowanie mniejszy.
Mimo pięknej pogody w dolinach warunki wysoko w górach są inne. Powyżej około 1800 metrów zalega śnieg, a miejscami sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Przed wyjściem należy sprawdzić aktualne warunki i dostosować trasę do swojego doświadczenia oraz wyposażenia.
Na podstawie informacji serwisu Tygodnik Podhalański.
Zdjęcie: Kasprowy Wierch. Fot. Andrzej Otrębski / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0
