Przyszłość górnej części ośrodka narciarskiego na Pilsku w Korbielowie stanęła pod znakiem zapytania. Trwa dyskusja o dalszym funkcjonowaniu wyciągów prowadzących w rejon Hali Miziowej i wyżej, w kierunku masywu Pilska. Jednym z rozpatrywanych scenariuszy w razie braku porozumienia w sprawie gruntów jest rozbiórka części górnych wyciągów. Jak podaje ŻywiecInfo, ostateczna decyzja nie została podjęta, a problem dotyczy warunków dalszego korzystania z terenów, na których stoi infrastruktura.
Obecny układ ośrodka opiera się na kolejach krzesełkowych i wyciągach orczykowych. Z Hali Szczawiny na Halę Miziową prowadzą dwa równoległe orczyki o długości 913 metrów, a kolejny, liczący 670 metrów, umożliwia wyjazd z Hali Miziowej wyżej w kierunku Pilska. Oficjalny wykaz stacji nadal wskazuje wszystkie te urządzenia jako element infrastruktury kompleksu. Wykaz tras obejmuje między innymi trasę Pilsko–Hala Szczawiny o długości 3364 metrów oraz odcinek Pilsko–Hala Miziowa liczący 800 metrów.
Spór o grunty na Pilsku nie jest nowy. Infrastruktura przebiega przez nieruchomości należące do różnych właścicieli, a utrzymanie wyciągów i tras wymaga zawierania umów umożliwiających korzystanie z tych terenów. Funkcjonowanie ośrodka wpływa też na lokalną branżę noclegową, gastronomię, wypożyczalnie sprzętu i szkoły narciarskie. W mediach społecznościowych pojawił się apel osób opowiadających się za utrzymaniem i dalszym rozwojem Pilska, które wskazują na potrzebę przepisów umożliwiających inwestycje mimo skomplikowanej struktury własnościowej gruntów.
Sprawa zbiega się z pracami nad projektem zmian w ustawie o gospodarce nieruchomościami, określanym potocznie jako „ustawa śniegowa”. Projekt wniesiono do Senatu 10 czerwca 2026 roku, otrzymał numer druku 784. Zgodnie z opisem Kancelarii Senatu przepisy mają stworzyć ramy prawne dla rozwoju infrastruktury narciarskiej i turystyki zimowej przez uregulowanie dostępu do prywatnych gruntów oraz zabezpieczyć funkcjonowanie już istniejących stacji.
Jednym z proponowanych rozwiązań jest możliwość ustanowienia służebności obciążającej nieruchomość. Decyzję podejmowałaby rada gminy, a jednym z warunków byłaby zgoda właścicieli lub użytkowników wieczystych posiadających co najmniej 75 procent powierzchni gruntów niezbędnych do inwestycji. Mechanizm ma odpowiadać na sytuacje, w których budowa lub funkcjonowanie infrastruktury wymaga wielu działek różnych właścicieli, a brak porozumienia co do części gruntów blokuje całe przedsięwzięcie.
Projekt nie jest jednak obecnie obowiązującym prawem. 22 września 2026 roku odbywa się jego pierwsze czytanie podczas wspólnego posiedzenia Komisji Sportu, Komisji Infrastruktury, Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Proponowane rozwiązania budzą dyskusję dotyczącą ochrony prawa własności. Do Senatu wpłynęły stanowiska zarówno organizacji branżowych i samorządów górskich, jak i przeciwników części zmian, więc ostateczny kształt przepisów może się jeszcze zmienić w trakcie prac legislacyjnych.
Na podstawie informacji serwisu Beskid Info.
Zdjęcie: Pilsko. Fot. Krzysztof Popławski / Wikimedia Commons, CC BY 4.0
