Słowacka Horská záchranná služba (HZS) podsumowała lato. W lipcu i sierpniu 2026 roku w górach zginęło 16 osób. To o 9 więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Ratownicy wyjeżdżali do akcji 281 razy, czyli podobnie jak latem 2025 roku, gdy interwencji było 280.
Najwięcej wyjazdów ratownicy odnotowali w Tatrach Wysokich (98), w Wielkiej Fatrze (57) i w Niżnych Tatrach (33). W Słowackim Raju pomocy potrzebowano 31 razy, w Małej Fatrze 26 razy, w Tatrach Zachodnich 22 razy, a w Beskidach Kysuckich 14 razy.
Najczęściej chodziło o lekkie i średnio ciężkie urazy (201 przypadków). Według HZS aż 64 ratowane osoby były w stanie poważnym lub zagrażającym życiu.
Pomocy najczęściej potrzebowali turyści piesi (155 akcji, 55 procent wszystkich interwencji). W 58 przypadkach, czyli w 21 procentach akcji, ratowano rowerzystów.
W tarapaty najczęściej wpadali goście ze Słowacji (122), z Polski (66) i z Czech (28). W najwyższych słowackich górach obywatele Polski stanowili aż 48 procent spośród 99 ratowanych osób. Osób narodowości słowackiej było tam 22, a czeskiej 13. HZS podaje, że wszystkie osiem wakacyjnych ofiar w Tatrach Wysokich to Polacy.
Operacyjne centrum zgłoszeń alarmowych HZS odebrało latem łącznie 491 wezwań, o 34,1 procent więcej niż latem 2025 roku, gdy było ich 366. Nie każde wezwanie wymagało wyjazdu ratowników. 139 zgłoszeń operatorzy rozwiązali inaczej: przekazując je załodze śmigłowca ratowniczego, odpowiedniej służbie zintegrowanego systemu ratownictwa albo udzielając pomocy przez telefon, na przykład nawigując dzwoniącego.
Na podstawie informacji serwisu Korzár (Spiš).
Zdjęcie: Tatry Wysokie (Słowacja). Fot. NATO Training Mission-Afghanistan / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0
