Na szlaku na Halę Gąsienicową i dalej w stronę Czarnego Stawu Gąsienicowego od rana panują tłumy. Wystarczy jednak zejść z najpopularniejszych tras, by ruch wyraźnie zmalał. Nad położonym 30–40 minut marszu dalej Zielonym Stawem Gąsienicowym można spotkać pojedyncze osoby, a czasem niemal nikogo. Turystów bywa tam dziesięć, a nawet kilkadziesiąt razy mniej niż na najpopularniejszych trasach w tej części Tatr.
Dojście nad staw nie jest skomplikowane. Od schroniska Murowaniec trzeba ruszyć szlakiem w kierunku Kasprowego Wierchu, a potem odbić w lewo, w stronę przełęczy Karb i Świnickiej Przełęczy. Po kilkudziesięciu minutach marszu zostawia się za sobą największy ruch panujący na Hali Gąsienicowej i dociera w spokojniejszy zakątek Doliny Gąsienicowej.
Zielony Staw Gąsienicowy leży na wysokości około 1670 metrów n.p.m. Wokół stawu dominują teraz jesienne kolory: złote i rdzawe trawy kontrastują z szarością skał. Nieco wyżej krajobraz jest już zimowy.
Wyżej pojawia się śnieg, a miejscami także lód. Źródło podaje, że może on stanowić poważne zagrożenie dla nieprzygotowanych turystów.
Na podstawie informacji serwisu Tygodnik Podhalański.
Zdjęcie: Hala Gąsienicowa. Fot. kallerna / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
