Zachowania turystów w górach, zwłaszcza zimą, potrafią zaskakiwać. Regularnie pojawiają się doniesienia o niecodziennych sytuacjach, które mają miejsce na szlakach. Tym razem w sieci opublikowano nagranie z Karkonoszy, na którym widać dwie turystki zmierzające na Śnieżkę, ciągnąc za sobą walizki na kółkach. Krótkie nagranie z tego zajścia obejrzano na Instagramie już ponad 600 tysięcy razy.
Z walizką na kółkach na szlaku. Chinki w japonkach zostały zdetronizowane
Nagranie opublikowane na profilach @nury_i_gory oraz @maciek_fronek szybko przyciągnęło uwagę użytkowników mediów społecznościowych. Przedstawia dwie turystki, które wędrują na Śnieżkę, ciągnąc za sobą walizki na kółkach, mimo zalegającego na trasie śniegu.
Autorka profilu @nury_i_gory, relacjonując wyprawę, przyznała, że warunki pogodowe nie zapowiadały spektakularnych widoków, jednak sytuacja na szlaku okazała się bardziej zaskakująca, niż można było przewidzieć. Podkreśliła, że po latach górskich doświadczeń trudno było ją czymś zdziwić, a to, co zobaczyła, było wyjątkowe.
Turystki wykazały się niezwykłą determinacją, docierając z walizkami aż do Domu Śląskiego. W poście nie zabrakło podziwu dla ich wytrwałości, choć cała sytuacja została podsumowana z humorem. W komentarzu pojawiło się nawiązanie do słynnej historii o turystkach w klapkach, które stały się symbolem nieprzygotowania na górskich szlakach – tym razem jednak to walizki na kółkach skradły uwagę internautów.
Filmik można obejrzeć na Instagramie: https://www.instagram.com/reel/DFkYjnDueUW
Turyści ignorują ostrzeżenia. Wielu z nich brakuje rozwagi i stwarza zagrożenie dla innych
W ostatnich tygodniach w Karkonoszach doszło do serii groźnych wypadków. Ratownicy Grupy Karkonoskiej GOPR 22 stycznia ewakuowali turystę, który doznał licznych obrażeń po upadku z krawędzi zbocza w Kotle Wielkiego Stawu. Mężczyzna osunął się na odcinku 300 metrów, w tym 150 metrów przewyższenia, aż do wysokości ruin dawnego schroniska Księcia Henryka.
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce również w rejonie Wielkiego Szyszaka, gdzie czwórka turystów poruszała się zimą po zamkniętym czerwonym szlaku. W wyniku poślizgnięcia wszyscy zsunęli się w dół, a dwóch z nich odniosło poważne obrażenia.
Ratownicy górscy oraz pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego nieustannie przypominają o zachowaniu ostrożności i dostosowaniu swoich planów do warunków panujących w górach.
