Hala Boracza to pasterska polana na przełęczy około 860 m n.p.m. w Beskidzie Żywiecko-Orawskim, gdzie schodzi się aż sześć szlaków turystycznych i gdzie stoi jedno z najbardziej lubianych schronisk PTTK w regionie. Dojście z Żabnicy Skałki zajmuje niewiele ponad godzinę, więc miejsce nadaje się nawet na spacer z dzieckiem, a jednocześnie stanowi świetny punkt wypadowy w masyw Lipowskiej i Rysianki. Z hali widać Grupę Romanki i Lipowskiego Wierchu, dolinę Żabniczanki oraz Soły, a wypasane owce nadają jej sielski charakter. Który wariant dojścia wybrać, gdzie zostawić samochód i czego spodziewać się na miejscu?
Co znajdziesz w artykule
- Najkrótsza droga wiedzie czarnym szlakiem z Żabnicy Skałki i zajmuje około 75 minut, choć jej połowa prowadzi asfaltem.
- Hala leży na przełęczy około 860 m n.p.m. w Grupie Lipowskiego Wierchu i Romanki, między Prusowem (1010 m) a bezimiennym wierzchołkiem 998 m.
- W Żabnicy działa bezpłatny parking na kilkanaście do dwudziestu aut oraz płatny parking w cenie około 10 zł za cały dzień.
- Schronisko PTTK na Hali Boraczej powstało w 1926 roku, a dziś słynie z regionalnej kuchni i jagodzianek.
- Na halę prowadzi sześć szlaków, między innymi z Węgierskiej Górki przez Prusów, z Milówki, z Rajczy oraz z hali Lipowskiej.
- Popularną trasą jest widokowa pętla z Żabnicy przez Rysiankę i Halę Lipowską o długości ponad 16 km i sumie podejść przekraczającej 800 metrów.
- Z hali i okolicznych polan zobaczysz Beskid Śląski z Baranią Górą i Skrzycznem, a przy dobrej pogodzie Babią Górę i Pilsko.
Gdzie leży Hala Boracza w Beskidzie Żywieckim?
Hala Boracza to hala pasterska położona na przełęczy o wysokości około 860 m n.p.m. w Beskidzie Żywiecko-Orawskim, w Grupie Lipowskiego Wierchu i Romanki. Siodło przełęczy rozpina się między szczytem Prusowa (1010 m) a bezimiennym wierzchołkiem 998 m na północno-zachodnim grzbiecie Redykalnego Wierchu, a sama polana opada dość nisko na północny wschód, w stronę doliny Żabniczanki, oraz na zachód, ku dolinie Milowskiego Potoku.
Administracyjnie przez halę biegnie granica między Milówką po stronie południowo-zachodniej a Żabnicą. To właśnie w granicach Żabnicy znajduje się niewielkie osiedle oraz schronisko PTTK. Nazwa hali pochodzi najprawdopodobniej od nazwiska dawnego właściciela, bo w okolicy do dziś występuje nazwisko Borak. Warto dodać, że mianem Hali Boraczej określa się szerzej trawiaste obszary w rejonie przełęczy, a w pobliżu leżą jeszcze hala Cukiernica Niżna oraz niżej położone polana i osiedle Studzianka.
Cała okolica należy do najbardziej urokliwych zakątków tej części Beskidu Żywieckiego, a rejon hali skupia sporo turystycznych atrakcji na małym obszarze. Znajduje się tu najbardziej znana jaskinia Beskidu Żywieckiego, czyli Jaskinia w Boraczej, a przez samą halę przechodzi węzeł aż sześciu szlaków turystycznych. Jeśli dopiero poznajesz to pasmo, warto zajrzeć do szerszego kompendium o Beskidzie Żywieckim, które pomoże osadzić Halę Boraczą wśród okolicznych szczytów i schronisk.
Hala Boracza – jak dojechać i gdzie zostawić samochód?
Bazą wypadową pod Halę Boraczą jest miejscowość Żabnica, leżąca kilkanaście kilometrów na południe od Żywca. Dojeżdżając samochodem, najczęściej pokonasz obwodnicę Bielska-Białej, a następnie ruszysz na południe drogą ekspresową S1. W Węgierskiej Górce trzeba odbić w lewo i przejechać jeszcze około 10 km, aż do Żabnicy, gdzie kończy się dojazd i zaczyna szlak. Z Katowic cała trasa zajmuje około 1,5 godziny.
W Żabnicy znajdziesz bezpłatny parking położony przy początku szlaku, o współrzędnych GPS 49°33’37.0”N 19°11’15.7”E. Nie jest on duży, mieści zaledwie kilkanaście, może dwadzieścia aut, więc w sezonie i w pogodne weekendy potrafi się szybko zapełnić. Gdy zabraknie miejsc, kierowcy zostawiają pojazdy dalej wzdłuż ulicy księdza Karola Śmiecha, choć wtedy trzeba liczyć się z dłuższym podejściem do rozpoczęcia trasy.
Alternatywą jest płatny parking zlokalizowany nieco wcześniej, tuż przed sklepem, którego koszt to około 10 zł za cały dzień. Jeśli zależy Ci na pewności, że nie będziesz krążyć w poszukiwaniu miejsca, ta opcja bywa najspokojniejszym rozwiązaniem w szczycie sezonu. Sam sklep w Żabnicy przyda się z kolei na dokupienie wody czy przekąski tuż przed wejściem na szlak.
Ile się idzie na Halę Boraczą i który szlak jest najkrótszy?
Najkrótsze dojście prowadzi z Żabnicy Skałki i zajmuje około 1 godziny 10 minut w górę, a przy sprawnym tempie schroniskowe okienko z jagodziankami osiągniesz nawet po 75 minutach. To najszybszy wariant na halę, dlatego wybiera go większość odwiedzających, także rodziny z dziećmi. Jedynym mankamentem jest fakt, że mniej więcej połowa tej trasy wiedzie asfaltem, dopiero później szlak ucieka w leśną głuszę i robi się przyjemniej.
Czas wejścia zależy przede wszystkim od tego, którą z sześciu tras wybierzesz. Poniższe zestawienie pokazuje orientacyjne czasy podejścia i zejścia z najważniejszych kierunków, zaczerpnięte z beskidzkich map i przewodników, dzięki czemu łatwiej zaplanujesz wycieczkę pod swoje możliwości i pogodę.
- Z Żabnicy Skałki – około 1 h 10 min w górę, 50 min w dół (najkrótszy szlak).
- Z Milówki – około 2 h 15 min w górę, 1 h 45 min w dół.
- Z Węgierskiej Górki przez Prusów – około 3 h w górę, 2 h w dół.
- Z hali Lipowskiej – około 1 h 30 min w górę, 2 h w dół.
- Z Rajczy – około 3 h w górę, 2 h w dół (najdłuższy klasyczny wariant).
- Z Rajczy przez Halę Redykalną – około 4 h w górę, 3 h 15 min w dół.
Jeśli szukasz najprostszego dojścia, wybierz czarny szlak z Żabnicy Skałki, bo łączy krótki czas z niewielkim wysiłkiem. Gdy zależy Ci na dłuższej, widokowej wyprawie, sięgnij po warianty przez Prusów albo pętlę przez okoliczne hale. Zawsze warto dodać zapas czasu na postój w schronisku i sprawdzić prognozę, bo w wyższych partiach pasma pogoda potrafi się zmienić szybciej niż w dolinie.
Jak wygląda widokowa pętla z Żabnicy przez Rysiankę?
Najpiękniejszy sposób na poznanie okolicy to pętla z Żabnicy przez Rysiankę i Halę Lipowską, dzięki której nie wracasz po własnych śladach i odwiedzasz aż trzy schroniska. Cała trasa liczy około 16,2 km, ma niecałe 823 metry sumy podejść i zajmuje mniej więcej 5 godzin i kwadrans marszu. To wariant na tyle zrównoważony, że sprawdza się także z zaprawionym w chodzeniu dzieckiem, choć wymaga już kondycji na dłuższy dzień w górach.
Start prowadzi z parkingu w Żabnicy, gdzie na skrzyżowaniu czarnego i zielonego szlaku należy obrać kierunek zielonych znaków. Poprowadzą one wzdłuż głównej ulicy wsi, czyli ulicy księdza Karola Śmiecha. Około 900 metrów od parkingu, przy przysiółku Żabnica Kamienna, czeka podchwytliwe rozwidlenie, na którym trzeba odbić w lewo zamiast iść prosto. Jeszcze przez kilometr trasa wiedzie asfaltowym duktem, po czym skręca w prawo przez mostek i wchodzi w las, gdzie zaczyna się stromiej, ale i przyjemniej.
Najtrudniejszym fragmentem całej pętli jest podejście na widokową Halę Pawlusią, bo trzeba tu po prostu nabić sporo metrów pod górę, choć technicznie nie jest to skomplikowane. Po mniej więcej 2,5 godziny marszu, licząc od parkingu, wychodzisz na tę uroczą polanę, z której świetnie widać sąsiedni Beskid Śląski. Dalej trasa robi się już zdecydowanie spokojniejsza, więc możesz skupić się na krajobrazie i zaplanować dłuższe postoje przy mijanych schroniskach.
Z Hali Pawlusiej do schroniska na Rysiance wystarczy około kwadransa spokojnego marszu. Sama Rysianka słynie z rozległej panoramy obejmującej Beskidy, Tatry oraz słowackie Góry Choczańskie i Fatry, dlatego warto zarezerwować tu ekstra czas. Zaledwie kwadrans dalej stoi schronisko na Hali Lipowskiej, mniej widokowe, lecz również cenione za kuchnię. Stąd pozostaje już zejście w stronę Hali Boraczej, gdzie zamyka się cała pętla.
Co warto wiedzieć o schronisku PTTK na Hali Boraczej?
Schronisko PTTK na Hali Boraczej należy do miejsc, które odwiedził chyba każdy miłośnik górskich wycieczek w Beskidzie Żywieckim. Dotarcie tutaj nie wymaga dużego wysiłku, a jednocześnie stanowi wymarzony punkt wypadowy w pobliski masyw Lipowskiej i Rysianki. Obiekt ma prosty, kwadratowy kształt, ale nadrabia to serdeczną atmosferą i regionalną kuchnią, dzięki której szybko wracasz do sił po podejściu.
Historia schroniska sięga 1926 roku, kiedy wybudowało je Żydowskie Towarzystwo Sportowe „Makkabi” z Bielska. Po pożarze zostało odbudowane w 1932 roku, a według części źródeł postawiono wtedy nowy, większy obiekt w miejsce zbyt ciasnego poprzednika. Od 1946 roku ponownie służy turystom, najpierw pod opieką Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, a następnie Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Ta bogata i wielokulturowa historia dodaje miejscu dodatkowego uroku.
Największą kulinarną wizytówką schroniska są jagodzianki, po które turyści ustawiają się przy okienku wydającym posiłki. Poza tym znajdziesz tu regionalną kuchnię i możliwość noclegu, co pozwala rozbić dłuższą wędrówkę po okolicznych halach na dwa spokojniejsze dni. Aktualne godziny otwarcia oraz dostępność miejsc noclegowych najlepiej potwierdzić bezpośrednio przed wyjazdem. [DO UZUPEŁNIENIA: aktualne godziny otwarcia i ceny noclegów w schronisku – potwierdzić na oficjalnej stronie boracza.pl]
Co widać z Hali Boraczej i okolicznych polan?
Hala Boracza jest dobrym punktem widokowym, z którego obejmiesz wzrokiem Grupę Romanki i Lipowskiego Wierchu, Suchą Górę oraz doliny Żabniczanki i Soły. Falujący, pasterski krajobraz z owcami wypasanymi na łąkach nadaje miejscu sielski, spokojny charakter, który wielu turystów ceni bardziej niż same panoramy. Wiosną hala mieni się kwiatami, bo rośnie tu od 40 do 60 gatunków roślin kwiatowych, a wśród nich masowo zakwita rzeżucha łąkowa.
Najszersze widoki otwierają się jednak z sąsiedniej Hali Pawlusiej, którą mija się na pętli przez Rysiankę. Doskonale widać stąd Beskid Śląski z Baranią Górą, Malinowską Skałą oraz opadającym stromo ku Szczyrkowi Skrzycznem. Jeśli podejdziesz nieco wyżej, w pole widzenia wchodzą także Babia Góra oraz Pilsko, czyli najwyższe szczyty Beskidu Żywieckiego. Warto pamiętać, że polany stopniowo zarastają lasem, więc widoki, które podziwiasz dziś, mogą z czasem się zawężać.
Dawniej cały rejon hali pokrywały pola uprawne, na których siano głównie owies i ziemniaki. Pozostałością po nich są liczne kupy kamieni zbieranych z pól, składowane zwykle pod jarzębinami, które dziś wtapiają się w trawiasty krajobraz. Po zaprzestaniu upraw dawne pola zarosły łąkami, a dzięki programowi wspierającemu wypas owiec hala wciąż zachowuje otwarty, widokowy charakter. Więcej tras i szczytów tego pasma znajdziesz w kategorii poświęconej Beskidowi Żywieckiemu, która pomoże zaplanować kolejne wyprawy w okolicy.
FAQ
Ile się wchodzi na Halę Boraczą?
Najkrótszym czarnym szlakiem z Żabnicy Skałki dojdziesz w około 1 godzinę 10 minut, a przy szybkim tempie nawet w 75 minut. Z dłuższych kierunków, jak Rajcza, wejście zajmuje nawet 3–4 godziny.
Jaki jest najłatwiejszy szlak na Halę Boraczą?
Najłatwiejszy i zarazem najkrótszy jest czarny szlak z Żabnicy Skałki, którego połowa prowadzi asfaltem. To dobra opcja także dla rodzin z dziećmi ze względu na krótki czas i niewielki wysiłek.
Co widać z Hali Boraczej?
Z hali zobaczysz Grupę Romanki i Lipowskiego Wierchu, Suchą Górę oraz doliny Żabniczanki i Soły. Z sąsiedniej Hali Pawlusiej widok obejmuje Beskid Śląski z Baranią Górą i Skrzycznem, a wyżej Babią Górę i Pilsko.
Gdzie można iść z Hali Boraczej?
Hala Boracza to węzeł sześciu szlaków, więc możesz stąd ruszyć na Rysiankę, Halę Lipowską, Prusów czy w stronę Milówki i Rajczy. Popularna jest widokowa pętla przez Rysiankę i Halę Lipowską.
Gdzie zostawić samochód pod Halą Boraczą?
Auto zostawisz na bezpłatnym parkingu w Żabnicy przy początku szlaku, mieszczącym kilkanaście do dwudziestu aut. Alternatywą jest płatny parking przed sklepem, kosztujący około 10 zł za cały dzień.
Czy na Hali Boraczej jest schronisko?
Tak, na hali stoi schronisko PTTK z 1926 roku, oferujące noclegi i regionalną kuchnię. Największą jego wizytówką są jagodzianki, po które turyści ustawiają się przy okienku wydającym posiłki.
